Jest godzina 22:30, gdy ciszę w domu Davida Brenta przerywa dramatyczne łomotanie do drzwi. Na progu stoi roztrzęsiony, umazany krwią chłopak, który krzyczy, że zamordowano jego dziewczynę. W dłoniach ściska nóż z ułamanym ostrzem. Jest świadkiem czy zabójcą? Odpowiedzieć może analiza śladów krwi. Tylko czy jest wiarygodna?