Kochanka Goebbelsa i wojna komików. Czeskie kino pod niemiecką okupacją | opowiada: Mikołaj Góralik
W latach 1939-45, chociaż państwa czeskiego nie było na mapach świata, tamtejsza kinematografia miała się całkiem nieźle. W Protektoracie Czech i Moraw, jak wówczas nazywano okupowane przez Niemcy Czech, powstało ponad sto filmów. I tak naprawdę tylko dwa - trzy z nich wpisywały się w nazistowską propagandę. Reszta, w większości, była formą ucieczki od codziennej, okupacyjnej rzeczywistości. Formą jednak często o wysokich walorach artystycznych i rozrywkowych.W 134 odcinku Czechostacji o czeskim kinie sprzed wojny, z czasów jej trwania i okresu tuż po niej opowiada Mikołaj Góralik - dziennikarz, filmoznawca, pracownik praskiego muzeum NaFiLM, autor bloga Praski Łącznik. Opowieść ta opiera się nie tylko na historii poszczególnych tytułów, ale też - a raczej przede wszystkim, konkretnych osób. Jest więc o tych, którzy z emigracji wspierali czeską niepodległość - jak komicy Voskovec I Werich, ale też o tych, co jak Vaclav Binovec czy Čeněk Šlégl poszli na kolaborację. Jest i o mnóstwie odcieni szarości, jakimi można opisać okupacyjne życie chociażby Miloša Havla - twórcy studia filmowego Barrandow i wuja późniejszego prezydenta Czech czy div przedwojennego czeskiego kina: Lídy Baarovej, Natašy Gollovej i Aliny Mandlovej. Jest w końcu o tym, jak selektywnie i nie zawsze sprawiedliwie kolaborację, czy - jak określało to ówczesne prawo, zachowania niegodne, po wojnie rozliczano.W odcinku odwołuję się do czasów II Republiki, kadłubowego państwa, które istniało przez pół roku w okresie między Dyktatem Monachijskim a początkiem niemieckiej okupacji Czech. Więcej informacji na temat II Republiki znajdziecie w rozmowie z profesorem Piotrem M. Majewskim.***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Aleksandra, Anna, Eugeniusz, Jacek i MagdalenaJeśli ktoś chce wesprzeć moją pracę a nie ma ochoty zobowiązywać się na dłużej, może mi też po po prostu postawić wirtualną kawę w serwisach Suppi, bądź Buy Coffee - gdzie Wam wygodniej.Za wszelkie wsparcie, także to dobrym słowem, łapką w górę, subskrypcją czy komentarzem - również bardzo dziękuję. Jak zawsze proszę też o wszelkie sygnały zwrotne w komentarzach czy mediach społecznościowych Czechostacji.Interakcje z Wami nie tylko są dla mnie często inspiracją przy wymyślaniu tematów kolejnych rozmów. One po prostu bardzo mnie motywują. Za co również - a właściwie to najbardzej, dziękuję.No i karmią algorytmy - dzięki waszej aktywności platformy podcastowe czy media społecznościowe uznają, że warto Czechostację pokazać też tym, którzy do tej pory jej nie znali.Na okładce odcinka Lída Baarová i Joseph Goebbels, których przed wojną połączył płomienny romans, zakończony na polecenie niemieckiego dyktatora.W jinglu podcastu wykorzystuję fragment IX symfonii „Z Nowego Świata” autorstwa Antoniny Dvořáka, działającego z MUSOPEN.ORG
Czeski luz i polski spontan. Co nas do siebie przyciąga? | opowiada: Pavel Trojan
Wbrew marudzeniu różnych malkontentów z obu stron granicy badania od lat pokazują, że oba narody - czeski i polski, czują do siebie dużą sympatię. Rośnie też - i to bardzo zdecydowanie - liczba wzajemnych odwiedzin; zarówno czeskich w Polsce, jak i polskich w Czechach. Do tego oba kraje, z czego akurat ich obywatele mało sobie zdają sprawę, są dla siebie ważnymi partnerami gospodarczymi. To całkiem solidny fundament dla dobrych, opartych na wzajemnym poznaniu i szacunku relacji.W 133 odcinku Czechostacji zastanawiam się z Pavlem Trojanem z czeskiego biura Polskiej Organizacji Turystycznej, czy jest coś, co oba narody naturalnie łączy i czy jest w ogóle jakaś wspólna, poza grupą językową, cecha Słowian. Mowa też o przemycaniu różnych rzeczy i stworzeń przez Olzę, o tym co Czechów wkurza w Polakach i na odwrót a czego sobie na wzajem zazdroszczą. I lekcje jakiego przedmiotu warto by wprowadzić do programu nauczania w obu krajach.W podsumowaniu zaś zapowiadam premierę jednej bardzo fajnej książki i trasę koncertową bardzo fajnego zespołu.***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Jacek, Małgorzata i SzymonJeśli ktoś chce wesprzeć moją pracę a nie ma ochoty zobowiązywać się na dłużej, może mi też po po prostu postawić wirtualną kawę w serwisach Suppi, bądź Buy Coffee - gdzie Wam wygodniej.Za wszelkie wsparcie, także to dobrym słowem, łapką w górę, subskrypcją czy komentarzem - również bardzo dziękuję. Jak zawsze proszę też o wszelkie sygnały zwrotne w komentarzach czy mediach społecznościowych Czechostacji.Interakcje z Wami nie tylko są dla mnie często inspiracją przy wymyślaniu tematów kolejnych rozmów. One po prostu bardzo mnie motywują. Za co również - a właściwie to najbardzej, dziękuję.No i karmią algorytmy - dzięki waszej aktywności platformy podcastowe czy media społecznościowe uznają, że warto Czechostację pokazać też tym, którzy do tej pory jej nie znali.W jinglu podcastu wykorzystuję fragment IX symfonii „Z Nowego Świata” autorstwa Antoniny Dvořáka, działającego z MUSOPEN.ORG
Jak Polacy zwiedzają Czechy? Dużo i szybko. Czasem za szybko | opowiada: Tomáš Zukal
Jeśli chodzi o pobyty jednodniowe, wśród turystów odwiedzających Czechy Polacy nie mają konkurencji. Generalnie południowy sąsiad jest ulubionym celem wycieczek Polaków a ich liczba nad Wełtawą z roku na rok rośnie. Rośnie jednak nierównomiernie - wiele atrakcyjnych regionów Czech wciąż jeszcze nie odkryli. Zwykle też do Czech wpadają dosłownie na moment.W 132 odcinku Czechostacji o tym, w jakich liczbach, co gdzie i w jaki sposób zwiedzają w Czechach Polacy, opowiada Tomáš Zukal z CzechTourism. Mowa jest też o tym, że Czechy to kraj, który swój największy potencjał pokazuje wówczas, gdy mocno w nim zwolnić. Ale tego większość odwiedzających go Polaków wciąż jeszcze zrobić nie potrafi - z jednej strony zachwycają się czeską "pohodą" i dystansem, z drugiej strony kraj ten głównie "zaliczają", odhaczając w biegu kolejne turystyczne hity. Wspólnie zastanawiamy się też nad tym, co się Polakom w kraju południowego sąsiada podoba najbardziej a co znacznie mniej i czym jeszcze Czechy mogłyby zachwycić. W rozmowie jest też o rozpoczynającej się właśnie nowej kampanii promocyjnej Czech, bazującej na haśle "Fajnie być".W Czechostacji znajdziecie szereg rozmów o wielu atrakcyjnych turystycznie zakątkach Republiki Czeskiej. Chociażby:O Morawach południowychO Morawach północnych i ŚląskuO uzdrowiskach zachodnich CzechO zimowych kurortachO Pradze***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Jacek, Leszek, Luiza i OlgaJeśli ktoś chce wesprzeć moją pracę a nie ma ochoty zobowiązywać się na dłużej, może mi też po po prostu postawić wirtualną kawę w serwisach Suppi, bądź Buy Coffee - gdzie Wam wygodniej.Za wszelkie wsparcie, także to dobrym słowem, łapką w górę, subskrypcją czy komentarzem - również bardzo dziękuję. Jak zawsze proszę też o wszelkie sygnały zwrotne w komentarzach czy mediach społecznościowych Czechostacji.Interakcje z Wami nie tylko są dla mnie często inspiracją przy wymyślaniu tematów kolejnych rozmów. One po prostu bardzo mnie motywują. Za co również - a właściwie to najbardzej, dziękuję.No i karmią algorytmy - dzięki waszej aktywności platformy podcastowe czy media społecznościowe uznają, że warto Czechostację pokazać też tym, którzy do tej pory jej nie znali.W jinglu podcastu wykorzystuję fragment IX symfonii „Z Nowego Świata” autorstwa Antoniny Dvořáka, działającego z MUSOPEN.ORG
Region ołomuniecki. Zamki, jaskinie i czarownice tuż przy granicy z Polską | opowiada: Tomáš Zukal
Zamek jak z baśni Disneya, albo z mitów o Hefajstosie. Albo zamek więzienie. Jaskinie - z bogatą szatą naciekową, perłami czy najgłębsza, nie tylko w Czechach. Do tego mrożące krew w żyłach opowieści o procesach czarownic oraz puste góry z wspaniałymi szlakami i uzdrowiskami równocześnie. A to wszystko tuż przy granicy z Polską, w regionie ołomunieckim.W 131 odcinku Czechostacji na wirtualną wyprawę po tym regionie Republiki Czeskiej, obejmującym historyczny Śląsk i Morawy, zabiera Słuchaczy Tomáš Zukal z CzechTourism.Z rozmowy dowiecie się m.in. skąd się wzięło polskie słowo "prysznic", jak nazywa się górskie piwo i skąd pochodzi projekt domu jednorodzinnego, który zawojował Czechosłowację, tak jak jak Polskę zawojowała "gierkowska kostka".Tutaj znajdziecie pierwszą część naszej rozmowy, poświęconą samemu Ołomuńcowi i regionowi Haná.W Czechostacji znajdziecie też rozmowy o innych atrakcyjnych turystycznie zakątkach Republiki Czeskiej. Chociażby:O Morawach południowychO Morawach północnych i ŚląskuO uzdrowiskach zachodnich CzechO zimowych kurortachO Pradze***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Jeśli ktoś chce wesprzeć moją pracę a nie ma ochoty zobowiązywać się na dłużej, może mi też po po prostu postawić wirtualną kawę w serwisach Suppi, bądź Buy Coffee - gdzie Wam wygodniej.Za wszelkie wsparcie, także to dobrym słowem, łapką w górę, subskrypcją czy komentarzem - również bardzo dziękuję. Jak zawsze proszę też o wszelkie sygnały zwrotne w komentarzach czy mediach społecznościowych Czechostacji.Interakcje z Wami nie tylko są dla mnie często inspiracją przy wymyślaniu tematów kolejnych rozmów. One po prostu bardzo mnie motywują. Za co również - a właściwie to najbardzej, dziękuję.No i karmią algorytmy - dzięki waszej aktywności platformy podcastowe czy media społecznościowe uznają, że warto Czechostację pokazać też tym, którzy do tej pory jej nie znali.W jinglu podcastu wykorzystuję fragment IX symfonii „Z Nowego Świata” autorstwa Antoniny Dvořáka, działającego z MUSOPEN.ORG
Ołomuniec - najbardziej "polskie" z czeskich miast | opowiada Tomáš Zukal
Są w Ołomuńcu dwa rynki, całe mnóstwo parków - jak w Krakowie, założonych w miejscu fortyfikacji. Jest też 45 różnych fontann - nie wiem, czy to światowy rekord, ale czeski na pewno.Są zabytki gotyckie, renesansowe i barokowe, jest nawet willa zaprojektowana przez Gustawa Klimta.Są też serki - dla jednych cuchnące, dla innych niebywale aromatyczne. Chociaż tak po prawdzie, w nazwie mają ołomunieckie, ale bezpośrednio z miasta nie pochodzą.Ma też Ołomuniec, po czesku Olomouc, v dialekcie hanackim - Holomoc, mnóstwo związków z Polską; od średniowiecza, gdy zginął w nim jedyny wspólny król aż po współczesność. Tutejszy uniwersytet - im. Frantiska Palackego, ma też bardzo prężny wydział polonistyki.W 130 odcinku Czechostacji jej słuchaczki i słuchaczy na wycieczkę po tym fenomenalnym mieście, jednej z dwóch historycznych stolic Moraw, zabiera Tomáš Zukal. To człowiek o wyjątkowych kompetencjach - nie dość, że jako przestawiciel Czech Turismu w Polsce zajmuje się promocją turystyczną Czech, to jeszcze Olomouc zna jak własną kieszeń, sześć lat tam bowiem studiował. W rozmowie dostajemy się też trochę poza samo miasto w malowniczy i zaskakująco, jak na Czechy - płaski region Hana. Zapowiadamy też drugą część rozmowy, którą opublikuję za tydzień - o pozostałem, nie mniej malowniczej i ciekawej części regionu ołomunieckiego, który łączy Morawy i czeską część Śląska, od północy graniczy z Polską i na którego terenie znajdują się najniżej i najwyżej położone punkty Republiki Czeskiej.W Czechostacji znajdziecie też rozmowy o innych atrakcyjnych turystycznie zakątkach Republiki Czeskiej. Chociażby:O Morawach południowychO Morawach północnych i ŚląskuO uzdrowiskach zachodnich CzechO zimowych kurortachO Pradze***Jeśli podcast Wam się podoba i chcecie pomóc go rozwijać, możecie zostać Patronami lub Patronkami Czechostacji w serwisie Patronite. W tym tygodniu zdecydowali się na to:Kasia, Natalia, Michał i PiotrBardzo Wam dziękuję